3.07.2011

Brodacz chasyd

To jeden z najoryginalniejszych artystów, jacy pojawili się w ostatnich latach na światowej scenie muzycznej.Swą twórczość opiera na muzyce reggae, dodając do niej elementy muzyki chasydzkiej, jazzu, hip hopu i beatboxingu. Śpiewa najczęściej po angielsku, choć zdarza mu się także wykonywać piosenki w języku hebrajskim lub jidysz. Matisyahu, a właściwie Matthew Paul Miller, urodził się 30 czerwca 1979 w West Chester, Pensylwania. Przez pierwsze lata młodości był buntownikiem. Uciekał ze szkoły, był hipisem, potem wyjechał do Izraela, gdzie odkrył swoje żydowskie korzenie. Wtedy zaczął też wyrażać swoje emocje poprzez muzykę. W wieku 19tu lat pojechał do Nowego Jorku, gdzie w miejscowym parku poznał rabbiego Lubavitch. To spotkanie przemieniło Matthew, zmienił imię i tożsamość. Poprzednio sceptyczny wobec zasad i autorytetów, teraz przyjął chasydzki styl życia. Zgłębia naukę judaizmu i jest bardzo rygorystyczny w przestrzeganiu żydowskiego prawa.Znany jest z niezwykle żywiołowych, przykuwających uwagę koncertów. „Występy na scenie są ważną częścią tego, co robię. Wytwarza się tam energia, której nie da się osiągnąć w studiu nagraniowym”.



22.06.2011

Brodacz asystent

13 kwietnia 1979 w Compton w stanie Kalifornia na świat przychodzi jeden z moich ulubionych brodaczy: Baron Walter Louis Davis. Początki jego życia nierozerwalnie łączą się z osobą babci (Leli Nicholson), która namawia wnuka do gry w koszykówkę, nie wiedząc jeszcze, jak bardzo wpłynie to na jego przyszłość. Młody Baron szybko rozwija swój nowy talent i już w szkole średniej prowadzi swoją drużynę do mistrzostwa w lokalnych rozgrywkach. W wieku 19 lat odnosi poważną kontuzję wiązadeł krzyżowych i zastanawia się nawet nad wczesnym zakończeniem kariery. Na szczęście koszykarz nie poddał się i już w 1999 roku zostaje wybrany z trzecim numerem draftu do ligi NBA (konkretnie do zespołu (Charlotte Hornets). Baronowi nigdy nie udało się zostać największą gwiazdą NBA, choć przez całą karierę prezentował się bardzo przyzwoicie. Został np. rekordzistą pod względem odległości z jakiej udało się wykonać celny rzut do kosza. Trafił z ponad 27 metrów podczas meczu z Milwaukee Bucks rozegranego 17 listopada 2001 roku. To, za co jednak najbardziej go cenię, to nie tylko niesamowicie efektowne podania, ale wielka pogoda ducha, szeroki uśmiech i przede wszystkim robiąca ogromne wrażenie, noszona z dumą od lat broda.



30.04.2011

brodacz wojownik

W historii świata często zdarzało się, że dorodna broda towarzyszyła zadziorności i krewkiemu charakterowi. Achajscy hoplici, barbarzyńcy, gladiatorzy, a później także rycerze i panosze, zapuszczali je więc na potęgę. Niektórzy z współczesnych wojowników nie odbiegają również od tego schematu. Jeden z nich urodził się 33 lata temu w małym miasteczku Corigliano Calabro w prowincji Cosenza, a na chrzcie otrzymał imię Gennaro Ivan. Zawsze miał więcej serca do gry niż umiejętności, zawsze zostawiał na murawie mnóstwo zdrowia, hektolitry potu, niekiedy też krew i łzy (głównie przeciwników). Ukochany przez własnych kibiców, poświęcający siebię dla drużyny, nigdy nie odpuszczał i nie rezygnował. Dziś, ten wielki współczesny wojownik ma na swoim koncie mistrzostwo świata i wiele lat wspaniałej kariery. Do kilku goli zdobytych dla swoich drużyn, dołożył przynajmniej dwa strzelone małżonce Monice, z którą ma dwoje dzieci. Zawsze zadziorny, zawsze waleczny, zawsze brodaty. To własnie takiego wszyscy go zapamiętamy.